Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotograf katowice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotograf katowice. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 września 2010

Alicja

Z braku czasu zaniedbałem bloga, spróbuję trochę nadgonić. Pierwsza propozycja to Alicja, podróżująca po postindustrialnym świecie w pogoni za króliczkiem.

Jaki królik jest każdy widzi.



Jaka Alicja też.



Alicja przybyła tu w poszukiwaniu królika.



Opuściła więc swoją zieloną krainę i weszła w świat w którym królik jest tylko zabawką.




Gdzie nic już nie jest zielone. Chociaż za takie uchodzi.



Jednak gdy brak zieleni może zostać róż.



Gorzej, że trudno znaleźć królika, więc Alicja szukała w różnych miejscach.











Króliczka nigdzie nie było. Postanowiła wrócić. Jednak powrót nigdy nie jest powrotem do miejsca wyjścia. To co opuściliśmy już jest inne gdy wrócimy. Dlatego Alicja poszła tam gdzie jej jeszcze nie było.





W roli Alicji Ania z Teatru Współczesnej Rzeczywistości

niedziela, 21 marca 2010

Mały komandor z mamą

Tym razem parę zdjęć Zbysia i Ani, czyli moich ukochanych najbliższych mi ludzi.
This time a few photos Zbyś and Ania my beloved closest people.







Proszę wybaczyć prywatę.
Excuse the private interests, please.

niedziela, 28 lutego 2010

Teatr Współczesnej Rzeczywistości

Zostałem zaproszony na próbę spektaklu Zrozumieć, że nie wiem kim będę amatorskiego TEATRU WSPÓŁCZESNEJ RZECZYWISTOŚCI. W związku z tym przedstawiam parę zdjęć.















wtorek, 2 lutego 2010

Los cegielni. Ocalanie od zapomnienia...

The brickyards doom. Saving from forgetfulness...
Na granicy Rudy Śląskiej i Zabrza stoi sobie, jeszcze, cegielnia. Stara cegielnia, która wypalała cegły dla powstającego przemysłu, jak i okolicznych domów. Była ona pierwotnie własnością Ballestremów.



Cegielnia, która według władz miasta jest zabytkiem, nie jest nim według obecnego właściciela. Właściciel chce zachować część budynków a miasto historyczną całość.



Fakty mówią same za siebie, inwestor wygrywa.



Część zabytku już nie istnieje. Drugi budynek czeka podobny los, jeszcze wiosną...



Budynki to w zasadzie ściany pieca, ponieważ w środku były ogromne piece z których licznymi "drzwiami" wyciągano cegły.



Obecny obiekt wybudowano w 1922 roku a został zamknięty na przełomie XX i XXI wieku.



Tak więc miasto miało parę lat żeby zaopiekować się budynkami. Nie zrobiło tego, nie wiem czy przez zaniechanie czy z braku środków. Obecnie nic nie uratuje tych budynków.



Nie spenetrowałem, niestety, obiektów od środka, część lepiej zachowana jest też lepiej chroniona, a Pan Ochroniarz zaznaczył żebym nie wchodził do środka. W budynku i naokoło są liczne dziury, zasypane śniegiem no a jego część nie odgrodzona była lepiej widoczna z pomieszczeń ochrony.



Wszedłem tylko do zburzonego budynku, jednak nie zachęcał on do dłuższego pozostania w ruinach, a wejście do dawnego pieca nie było możliwe.



Część gruzu już wywieziono na następną porcję czekają wygłodzone bestie...ponoć powstanie tu nowe centrum handlowe.

wtorek, 1 grudnia 2009

Basia. Ostatnie popołudnie listopada

Nim spadł śnieg miałem ponowną przyjemność fotografować Basię. Tym razem jesiennie.
Before snow has fallen I've had pleasure again to photograph Basia. Autumn this time.